Popatrzyłam zza szyby samolotu na zewnątrz. Kumulusy i inne dziwne nazwy chmur przesłaniały z góry kraje. Popatrzyłam na zegarek, który wskazywał 13 popołudniu co znaczyło że za pietnaście minut lądujemy. Zamknęłam oczy i wyobraziłam sobie Liama, żeby poprawić humor.
- Proszę się przygotować zaraz lądujemy.- powiedziała stewardessa. Otworzyłam paczodoły i uśmiechnęłam się grymaśnie.
- Witaj Polsko.- wymruczałem. Po wylądowaniu odebrałam bagarze nażuciłam kaptur i ubrałam okulary Nialla, które mi dał bo się mi podobały. Poszłam na przystanek, a kiedy przyjechał autobus kupiłam bilet i usiadłam z boku. Wysiadłam w odpowiednim miejscu i stanełam przed bramą mieszkania, który cisł na moje oczy miliony, a nawet tryliony łez. Zrobiłam krok i nacisnęłam klamke furtki i pociągłam za sobą walizke, podeszłam do domu i poszukałam klucza w torbie. Przekręciłam kawałek żelaza w zamku i otworzyłam drzwi. Poczułam zapach perfum mamy, który unosił się jeszcze w powietrzu. Popłakałam się poszłam na góre do mojego pokoju rozpakowałam rzeczy i zabrałam pieniądze, żeby zajść po jakieś jedzenie. Zamknęłam mieszkanie i bez zmiany wyglądu czyli w kapturze na głowie i okularach podążyłam do pobliskiego sklepu „Tesco”. Zabrałam wózek i poszłam do regału z piciem. Wrzuciłam Pepsi, Frugo, dwa kartony mleka i 3 butelki wody, następnie zabrałam płatki do mleka, chleb i 6 bułek. Kupiłam też ser i szynke oraz lassanie na obiad i inne potrzebne składniki do jedzenia. Kiedy byłam w kolejce do kasy ktoś poklepał mnie po plecach, odwróciłam się i zobaczyłam Ole, koleżanke z klasy.
- Heyo jak tam podróżniczko?- zapytała i przytuliła mnie.
- Skąd wiedziałaś że to ja?- zaśmiałam i odwzajemniłam uścisk.
- Bluza cię zdradziła, nie no żartuje tylko ty kupujesz różowe Frugo i pepsi. Potem je mieszasz i nazywasz FruPsi.- uśmiechnęła się.
- Jak to dobrze cię widzieć. Wpadnij do mnie sama jestem w domu. Przyjechałam tylko pozaliczać wszystko i napisać sprawdziany semestralne żeby mieć ukończoną szkołe.- powiedziałam i dałam gotówke kasjerce.
- Spoko, opowiesz mi wszystko i ja ci opowiem, ja zadawnych czasów.- powiedziała i wyłożyła na taśme swoje zakupy.- Mam pytanie mogę jeszcze zabrać Age i Żelke?
- Jasne, za nimi też się stęskniłam to wpadnij o hm… Szesnastej. Wogóle to zostań na noc jak chcesz.- uśmiechnęłam się i spakowałam zakupy.
- Ok, to do zobaczenia.- przytuliła mnie poszłam w storne domu.
****
Hejo ;) ten dział chcę dedykować @sleepenowa @zelkaa_1d i @Forever_Niall Dziękuje że tu jesteście.