- To pa. Do zobaczenia. Pamiętaj, widzimy się po tourne.- powiedział Liam i otarł moją łze z policzka.- Nie płacz, wiesz że ja też nie lubie pożegnań.
- Kocham cię.- powiedziałam i przytuliłam z całej siły Liama.
- Kate, chodź.- powiedział Adrian.
- Pa Kasiu kochania moja.- powiedział Liam po Polsku. Zaniemówiłam.
- Awww…. Skąd umiesz tak mówić?- zapytałam i uśmiechnęłam się.
- Zasługa twojego kuzyna nauczył mnie twojego imienia po polsku i paru innych słów np. Kocham cię bardzo kocham kocham.- powiedział i pocałował mnie.
- Papa Liam, dozobaczenia.- odwzajemniłam pocałunek i weszłam do samolotu. Lecieliśmy chyba 4 godziny, nie wiem bo spałam. Wujek był na lotnisko odebrał nas, w aucie też spałam, dlatego zanieśli mnie nie kontaktującą ze światem do łóżka. Przetarłam oczy, na zegarku była dziesiąta. Ósmy styczeń 2013 rok godzina dziesiąta jeden, nie widziałam Liama od 8 godzin. Wstała i ubrałam na nogi kapcie, poszłam się przebrać. Kiedy otworzyłam szafe nie było żadnych ubrań. Wzruszyłam ramionami i zeszłam na dół.
- Nareszcie, spóźnimy się na samolot. Znaczy ty się sóźnisz.- mówiła ciocia.
- Jak? Gdzie znowu lece?- zapytałam.
- Do Polski. Musisz zaliczyć klase, masz zaległości. Zaliczysz pare ocen napiszesz sprawdzian i po kłopocie, a od przyszłego roku idziesz tu do Londynu do szkoły.-wytłümaczył wujek.
- Do Polski? Ale ja miałam jechać z Liamem, a on zaniedługo kończy tourne.- powiedziałam załamana.
- Będziecie musieli odstawić swoją wycieczke. Widzę że jesteś ubrana. Bagaże spakowane już są wsiadaj do auta.- powiedziała ciocia i przytuliła mnie.- Nie martw się jak tylko Liam przyleci wszystko mu powiem. I nie dzwoń do nas my będziemy dzwonili bo ty masz za dużo wydadków.
- Ile będę musiała tam być?- zapytałam z wyrzutami.
- Aż zaliczysz. Myśle że miesiąc ci starczy. – powiedział wujek pośpieszając mnie.
- Ale, miesiąc. Sama bez Liama… Nie przeżyje. Oni mnie tam zabiją za to że się z nim spotykam.- wydusiłam z siebie idąc w strone auta.
- Przeżyjesz. Jedzie z tobą ochroniaż załatwiliśmy. Znasz go to jeden z ochroniarzy chłopaków. – powiedziała ciotka popychając mnie.
- Ciociu ale Liam nic nie wie….- powiedziałam.
- Mówie zadzwonie do niego albo Adrian, jedźcie już. Masz wynajęty mały pokój obok szkoły. Pa dobrej drogi.- wykrzyczała a ja usiadłam na fotelu w samochodzie i przykleiłam mój policzek do szyby w aucie. Za szybko minął ten dzień, za szybko się wszystko potoczyło.
***
Nie wiem czy fajny, wiem że mam pomysł jak rozkręcić tą akcje xd Ale to w przyszłych rozdziałach ;)
****
Jeszcze jedno, chcę podziękować wszystkim, którzy tu wchodzą i komentują. Ale jest mi przykro bo z ok.120 odwiedzających osób mam tylko 3,4 komentarze. Nie rządam wiele naprawdę. Zrozumcie ja wcale nie muszę pisać, ale to robię bo to kocham, jednak wasza opinia jest dla mnie nie zmiernie ważna dlatego bardzo potrzebne są mi wasze komentarze.
Jeżeli macie jakieś pomysły lub chcecie hmy… Żebym dodała w paru rozdziałach jakiś bohaterów albo chcecie dedykacje to piszcie na mojego tt @PLKate1D albo ask.fm/PLKate1D i jak ktoś chce priva to DM na Twitterze to dam Gadu gadu ;) Kocham was Kasia.