Liam dzisiaj wyjeżdża. Od 2 dni spędzmy ze sobą każdą wolną chwile… A teraz zostało nam jeszcze 6 godzin. Postanowiliśmy, że będziemy leżeli w łóżku ciesząc się sobą. Byłam wtulona w jego pierś a on opierał swoją twarz na mojej głowie. Próbowałam powstrzymać łzy, jednak emocje były silniejsze ode mnie.
- Czemu płaczesz? – zapytał i obioł mnie mocniej.
- Bo już tęsknie. – odpowiedziałam i wtuliłam się w jego ciepłe ramiona. Słyszałam jego bicie serca i nie równy oddech. Zamknęłam oczy i marzyłam.
- Co robisz? – zapytał.
- Słucham twojego serca… Powiedziało mi wiele ciekawych rzeczy… – uśmiechnęłam się.
- Naprzykład to że Cię Kocham tak bardzo, że mógłbym oddać dla ciebie wszystko… – pocałował mnie w czoło i przyciągnął do siebie. Zmarszczył tak śmiesznie czoło, że wyglądał jak Edward Cullen kiedy coś go trapiło.- Wiesz… Czasami myśle co by było gdybym nie był sławny, gdyby nie było wtedy tego koncertu… Czy byś była… Czy ja bym był i jaki… Czy miałbym tylu wspaniałych przyjaciół.
- Kochanie, gdyby nie było tego koncertu ja załamałabym się psychicznie i nie wiadomo czy bym jeszcze była.
- Nawet tak nie mów. – przerwał.
- Przepraszam, chcę tylko powiedzieć że dzięki rodzicą poznałam ciebie i mogę teraz z tobą tu być…- moją przemowe przerwał Lou.
- Przeparasza… Chcę tylko powiedzieć że Paul mówi że za 5 minut jedziemy. – poweidział i zamnknął drzwi.
- Więc to porzegnanie? – zapytał.
- Najwidoczniej… – wydusiłam. Zeszliśmy na dół, na zewnątrz czekali już chłopcy.
- Cześć Kate. – powiedział Zayn i przytulił mnie, tak samo jak pozostali.
- Wsiadać chłopaki raz dwa ! – powiedział Paul.
- Daj nam chwilkę. – poprosił Liam.
- Dobra 2 minuty. Sprężaj się.
- Kate, chcesz to możesz tu mieszkać.- powiedział.
- Nie, zamieszkam u ciotki. Obiecałam jej.- powiedziałam.
- Rozumiem….- popatrzył na mnie nieśmiale. – Kocham cię ! Kocham Kocham Kocham ! Rozumiesz..?
- To na co czekasz pocałuj mnie… – jak powiedziałam tak zrobił… Jego usta zatopiły się w moich. Nigdy nie było mi tak dobrze.
- Muszę iść. – odsunął się i otworzył drzwi auta. – Pa Kocham !
- Ja ciebie też. -odpowiedziałam a auto ruszyło. Zostałam sama na chodniku, tak jak zostało mi to dane.
****
Hej ;) Zapraszam was serdecznie na blog koleżanki… Polecam ;)

http://lookingforloveinonedirection.blogspot.com/?m=1