- No i wiesz i idę tam do was a przedemną mur fanek które zaczynają mnie gonić. – mówiłem jednak przerwałem żeby otworzyć przed Alą drzwi. – I wtedy nie widząc co zrobić weszłem na klon w parku… Rozumiesz?? Hahaha
- Ee… Niall… Odwróć się.. – powiedziała brunetka a ja posłusznie zrobiłem to i zobaczyłem wszystkich moich przyjaciół, z którymi mieszkaliśmy w naszym domu. Wszyscy byli wyszczerzeni i ręce mieli przygotowane do klaskania.
- Ale że o co chodzi ! – ździwiłem się a dopiero po 5 seknudach przypomniałem sobie słowa Josha „ONI MYŚLĄ ŻE TO TY JESTEŚ Z ALĄ”.
- O jaciem pierdzielem… – pomyślałem i nie chcąc zdradzić ich tajemnicy szybko uchwyciłem delikatną rękę Alii.
- A jednak… Czemu nic nie mówiliście?? – zaśmiała się Kate obejmując Liama w pasie. Poptrzyliśmy sobie z Alą energicznie w oczy czekając aż ktoś z nas coś powie, więc wydusiłem.
- No… Może…
- Od kiedy jesteście razem ? – zapytał Zayn, i bez chwili namysłu odpowiedzieliśmy w tym samym czasie coś kąpletnie innego.
- Od miesiąca
- Od 3 tygodni… – Zakłopotanie rosło więc próbując jakoś nas z tego wyplątać powiedziałem.- Od Miesiąca i trzech tygodni. – dodatkowo objąłem dziewczynę w talii aby wyglądać realistycznie, poczułem że pod jej cięką bluzką na mój dotyk reaguje jej skura gęsią skórką.
- Tak, dokładnie… Miesiąc i 3 tygodnie…- potwierdziła Ala i uśmiechnęła się w miarę możliwości prawdziwie.
- To my idziemy na górę… – powiedziałem i poszedłem na góre co chwila patrząc w tył na szczęśliwe i zaskoczone miny moich przyjaciół.
*Perspektywa Ali*
- Miesiąc i 3 tygodnie ? Poebało Cię !!?? – powiedziałam i zrzuciłam oplatające mnie ręce Nialla z moich ramion. – Ja z Joschem nawet tyle nie jestem. Nie wiem czy wiesz ale oni nas za to zabiją.
- Wiem… – powiedział blądyn i usiadł nerwowo na łóżko. – W co myśmy sie wplątali… A pomyłka, w co Wy mnie wplątaliście… – popatrzył na mnie jakby chciał mnie zabić a ja rzuciłam w niego bokserką, którą właśnie z siebie ściągłam.
- Co ty robisz.. Fack ! – powiedział Niall i zaczął zasłaniać oczy a jego mina przypominała zniesmaczenie.
- Dzięki… Aż taka nie pociągająca jestem że nawet ty się mnie brzydzisz? – krzyknęłam na tyle głośno że nasz publika napewno nas słyszała.
- Ciszej, i uspokój się jesteś ładna… Ale nie jestem przyzwyczajony do widoków obnażającej się przy mnie kobiety. – wyszeptał Niall wstając z łóżka.
- Obnażającej się przed tobą ?? Niall czy ciebie już dokońca??! Ja tylko ściągłam bluzkę żeby ją przebrać. – wysyczałam.
- Wystarczająco jak dla mnie. – powiedział i zaczął zbliżać się do drzwi.
- Aa… Rozumie wolisz takie widoki. – w złości na przyjaciela ściągłam stanik. – Rozwrzeszczane fanki dziewczyna w staniku ci nie wystarczy ??
- O ku…. Co ty robisz, weź się ubierz…. – powiedział i szybko ściągając z siebie bluzę zasłonił moje półnagie ciało. – Wogóle oczym my rozmawiamy. Cześć. – powiedział i czasnął drzwiami.
*Perspektywa Nialla*
Trzasnąłem drzwiami i miałem już wejść do mojego pokoju kiedy zzorientowałem się że nie mam koszulki a widownia na dole patrzy na mnie ze śmiechem w oczach.
- No co ?? – powiedziałem.
- Nicc… Kłótnie par… To normalne… Z czasem się uspokoii. A i Ala też da sobie spokój hahah – powiedział Louis i szturchnął Harrego, a ja zkojarzyłem że słyszeli całą naszą rozmowę.
- A spierpapier… – wysyczałem pod nosem i z trzaskiem zamknąłem drzwi mojego pokoju.
- W co ja się wpakowałem…. – powiedziałem i siadłem przed laptopa.