Zszedłem na dół przetarłem zaspane oczy i stanąłem na środku salonu zginając się w pół ze śmiechu.
- To jakiś żart ? – spojrzałem patrząc na Nialla który jadł sałatke.
- Od dziś się odchudzam ! – powiedział blądym poczym jego usta wykrzywiły się w grymas kiedy przegryzł gorzką sałate.
- Chcesz ciastko Niall? – zapytała Ala która właśnie wyciągła coś z pieca. Zdruzgotany chłopak patrzył to na talerz to na ciastko, które trzymała w ręku Ala.
- Ee… Yy…. – wymrukiwał a nagle znalazł się już w kuchni jedząc ciastko.- Niestety dieta jest nie dla mnie kiedy ktoś tak dobrze gotuje. Ożeń się ze mną … – powiedział Niall i pocałował dziewczyne w policzek,
- Haha jeszcze nie planuje ślubu, głuptasie… Pozatym myśle że wolałbyś ożenić się z tym cistakiem a nie mną. – powiedziała Alicja i przłożyła reszte smakołyków na talerz.
Na kanapie leżał… Nagi Harry. Niby nie było dla mnie to nic nowego, ale ZA KAŻDYM RAZEM (hahah no nie mogę nawet tu ??) budziło to we mnie obrzydzenie. Zmierzyłem go wzrokiem poczym przeżuciłem wzrok na Ale.
- A… Liam nic się nie martw ona nie ma nic przeciwko.- powiedział Harry i wyszczerzył swoje białe zęby do Ali.
- Wydaje mi się że Aga ma coś przeciwko temu.- pomysłałem miałem na myśli to jak podrywa Ale. – No nic… Więc ja idę dzisiaj do kina.- powiedziałem.
- Ok. Z kimś czy sam ?- zapytał Niall ciekawy mojej odpowiedzi.
- Sam…

Godzina wpódo dzudziesta wybiła. Wieczór był wyjątkowo zimny. Miałem na sobie skórzaną kurtkę Lou, podwinąłem do góry wełniany kołnierzyk i poszedłem w strone kasy.
- Jeden bilet na…yyy…
- Wybierze pan wreszcię ?- zapytała zdenerwowana ekspegientka.
- Tak, film o batmanie… Albo nie jakiś dramat.- powiedziałem.
- Dramatem jest to że jest pan nie zdecydowany. Raz Batman. – powiedziała kobieta dając mi bilet. Podeszłem do lady z popcornem. Zabrałem maślany i dotego dużą cole. Usiadłem w fotelu czekając na film. Poczułem wibracje z tyłu siedzenia. Był to mój telefon. Położyłem popcorn na ziemi by wyciągnąć telefon. Na wyświetlaczu widniało imię Kate. Kliknąłem ok by odczytać wiadomość . „Hej Li. Masz ochotę się spotkać tak bez zobowiązań po przyjacielsku na kawie ?” bez zobowiązań ? Po przyjacielsku? Czy ta dziewczyna naprawdę nie rozumie co do niej czuję… „jasne” odpowiedziałem „Może być dzisiaj o 21 przy fontannie ?” „jasne… MogĘ się troche spóźnić” „ok”. Odłożyłem telefon i chciałem sięgnąć po popcorn ale zauważyłem że właśnie ktoś przez niego przepada.
- Sory man. Nie chciałem. Moge ci dać kase jak coś..- poznałem ten głos ale nie byłem pewien do kogo należy.
- Spoko, nie trzeba. – powiedziałem i spojrzałem w góre próbując w półmroku rozpoznać faceta.
- Liam ? To ty ? Stary to ja Keegan. – powiedział i klepnął mnie w ramie.
- A cześć.- powiedziałem obojętnie.- Nie żeby co ale film się zaczyna… Możesz się przesunąć.
- Jasne, sorka jeszcze raz.- powiedział i przeszedł na swoje miejsce.
*w tym samym czasie dom 1D*
*Perspektywa Harrego*
- Aga nie może sie o tym dowiedzieć…- powiedziałem Ali.
- Spoko… Myślisz że bym jej to powiedziała ? Brałam w tym udział. To też moja wina. Trzeba jej to jakoś zrekompesować tak żeby się nie domyśliła.- powiedziała brunetka.
- ba… Jakby co nas tu nie było… Nic się niestało.- powiedziałem i szybko uciekłem na góre.
- Jasne… – powiedziała Ala i znikła w mroku.
*****
Polecam ten blog —-

http://love-is-beautiful-and-frank.blogspot.com/

Zapraszam także do followania mnie na twitterze mój nick — @RealKateHoran