*Perspektywa Harrego*
Szliśmy długim korytarzem przez lotnisko w Polsce, tłumy fanek i codziwne także fanów prosili nas o autografy i wg. Robiłem sztuczne uśmiechy do zdjęć z nimi w środku tęskniąc, po twarzy Zayna też było widać smutek, nawet łza spłynęła z jego policzka Louis ryczał jak głupi zasłaniając się Paulem a Nial poklepywał go po plecach. Jedynym chłopakiem u nas który był szczęśliwy był Liam który obejmował ramieniem Kate i całował ją w głowę. Szli obok siebie a fanki co dziwne nie reagowały agresywnie na nową postać w życiu Liama, wręcz przeciwnie robiły sobie z nią zdjęcia i mówiły cześć i wogóle. Przebiliśmy się przez tłum krzyczącej grupy i doszliśmy do drzwi przy których stała miła steewardessa uśmiechnęła się i poprosiła o bilet. Obróciłem się jeszcze raz z nadzieją i podałem kobiecie bilet.
*Perspektywa Louisa*
- Powiedziałem że nie jade!- krzyczałem obrażony i objąłem się słupa żeby pokazać wielkość mojego protestu.
- Louis, nie zachowuj się jak dziecko.- powiedział Paul już po chwili mając mnie na rękach.
- Postaw mnie ! – powiedziałem i zacząłem sie rzucać na wszystkie strony.
- Kto kazał ci się zakochiwać ?- zapytał oburmuszony Niall
- Kupidyn.- wyburknąłem.
*Perspektywa Żelki*
- Szybciej ! Dziewczyny bo nie zdąrzymy !!- krzyczałam biegnąc szybko w strone lotniska.
- Ja już nie mogę!- krzyczała zmęczona Ola stając opierając się na kolanach.
- Jeszcze tylko parę metrów ! Chcesz żeby twoja przygoda miłosna się dobrze skończyła?- zaśmiała się Agnieszka i dogoniła mnie. Drzwi otwarły się przed nami na hali były miliony osób przebiegłyśmy do wyjścia do samolotu.
- W czymś pomóc?- zapytała stewardesa.
- My na lot do Londynu.- wydyszałm.
- Przykro mi lot właśnie odleciał.- powiedziała pani wskazując na unoszący się samolot.
- NIE!!!- krzyknęła Agnieszka.
- Tak, mówię że właśnie odleciał.- powtórzyła kobieta.
- Trudno przepraszamy za fatyge.- wydukała Ola. Odeszłysśmy na bok i usiadłyśmy na ławce.
- Wszystko stracone..- powiedziała Agnieszka płacząc.- Moje życie wyblakło.
- Nie tylko twoje.- powiedziałam.- Już nigdy nie spotkam go.- wyszeptałam.
- Kogo?- zapytała Ola.
- Zayna !!!!- wykrzyczałam na cały głos płacząc.
***
Ta da ta da !! Ej coraz mniej koment widze ;( Bd płakać ;c